44% gospodarstw domowych posiada psy. Rocznie dochodzi do ok 27 000 pogryzień. Polskie prawo ignoruje problem.
Sprawdź jak pomócObecne przepisy są pełne luk, które stawiają bezpieczeństwo ofiar na drugim miejscu. Poszkodawani są wszyscy - pogryzieni ludzie, pogryzione zwierzęta, ale także agresywne psy, pozostawione same sobie bez szans na socjalizację.
Zobacz, dlaczego system zawodzi.
Pies, który poważnie zaatakował, po wykluczeniu wścieklizny wraca do domu.
Czy wiesz, że w Polsce obecne prawo bardziej "chroni" agresywnego psa niż jego ofiary?
🚨 W praktyce oznacza to, że ryzyko kolejnego ataku w ogóle nie jest eliminowane
Oficjalna lista psów agresywnych to fikcja 📜
Istnieje rządowy wykaz ras uznawanych za agresywne, ale w praktyce jest on bezużyteczny. Dlaczego?
💡 Proste rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczyłoby zmienić przepis, dodając sformułowanie "pies rasy lub w typie rasy". To uszczelniłoby system i objęło realnym nadzorem tysiące potencjalnie groźnych zwierząt. Tak naprawdę to wymóg większej odpowiedzialności za psa sprawiłby, że "psy groźnych ras" przestałyby stwarzać jakiekolwiek zagrożenie.
Gdy dochodzi do tragedii, ofiary zderzają się ze ścianą bezradności. System nie działa, a zagrożenie nie znika.
Każdego roku scenariusz się powtarza. Konsekwencje ponoszą niewinni:
Co grozi osobie, której pies zaatakował? Prawie nic. Prawo jest bezsilne.
Po ataku właściciel NIE MA OBOWIĄZKU:
Co się dzieje? Właściciel dostaje co najwyżej niski mandat. Agresywny pies, nawet jeśli zabił, jest badany pod kątem wścieklizny i... wraca do domu.
🚨 Dla systemu sprawa jest zamknięta. Tykająca bomba zostaje odbezpieczona na nowo.
Gdy ofiara szuka pomocy, zaczyna się koszmar przerzucania odpowiedzialności.
Pies po ataku podlega ocenie. Problem w tym, że zazwyczaj przeprowadza ją nie ta osoba, co trzeba.
💡 Potrzebne rozwiązanie Oceny musi dokonywać doświadczony behawiorysta-praktyk, który specjalizuje się w agresji. Tylko on może rzetelnie ocenić realne zagrożenie i zarekomendować dalsze działania.
W prawie połowie polskich domów jest pies. Każdego roku dochodzi do dziesiątek tysięcy ataków. Prawo jest bezradne.
44%
gospodarstw domowych posiada psy
27 000
Potwierdzona liczba pogryzień rocznie
74
A tyle dziennie (tylko zgłoszone)
Chroń tych których kochasz
Naszym celem jest uświadomienie społeczeństwa o wielkiej luce prawnej. Im więcej osób zdaje sobie sprawę z ogromnych zaniedbań, przyzwolenia na wielokrotne ataki, braku odpowiedzialności i szacunku do życia, zdrowia - ludzi oraz zwierząt - tym większa szansa na zmianę. Nie bądź obojętny wobec tych, których kochasz.
Sprawdź jak pomóc